
W imieniu Organizatorów tj Wójta Gminy Rewal oraz Sołtysa I Rady Sołeckiej Trzęsacza zapraszamy na wydarzenie pt. Legendarny Trzęsacz czyli opowieści o miłości i morzu … – 27 czerwca 2026 r. – sobota.
Tego dnia przedstawimy Legendę o Zielenicy oraz inscenizację pierwszej udokumentowanej kąpieli morskiej w Bałtyku ( 1780 rok)
Trzęsacz – plaża – vis a vis ruin kościoła na klifie
W roku 1780 do Trzęsacza wichry morskie przywiały w odwiedziny nieznanego nam z nazwiska bliskiego krewnego miejscowego pastora. Gość słyszał o zbawiennym oddziaływaniu na organizm kąpieli morskich, zapragnął tą metodą podreperować swoje wątłe zdrowie. Aby nie porwały go w głębiny morskie potwory kazał się do wody na końskich lejcach prowadzić, aby w razie niebezpieczeństwa łatwiej go było na brzeg wyciągnąć…
Właśnie w Trzęsaczu wziął pierwszą udokumentowaną historycznie kąpiel w Bałtyku, krewny miejscowego pastora… Był to rok 1780.
Program:
11:00 – Msza św. w intencji bezpiecznego sezonu kąpielowego w Kościele pw. Miłosierdzia Bożego przy ul. Pałacowej
11:45 – barwny korowód z Kościoła na plażę w Trzęsaczu – zapraszamy do wspólnego przejścia
12:00 – przedstawienie Legendy o Zielenicy
12:30 – inscenizacja pierwszej udokumentowanej nowożytnej leczniczo – rekreacyjnej kąpieli morskiej w Bałtyku z 1780 roku
12:50 – błogosławieństwo wody przez ks. Norberta Sawickiego – rozpoczęcie sezonu kąpielowego
13:00 – występy i animacje na tarasie widokowym przy ruinach. Wystąpią m.in. IGAcki Band, Dreaming Kids, Natalia Mickiewicz oraz laureaci Międzynarodowego Polonijnego Festiwalu „Piosenka jest dobra na wszystko” pod dyrekcją artystyczną Adama Deneki,
16:00 – 22.00 – DJ i piknik morski
Organizatorzy: Gmina Rewal oraz Sołtys i Rada Sołecka w Trzęsaczu.
Partnerzy: Multimedialne Muzeum w Trzęsaczu MuzeON, Muzeum Rybołówstwa Morskiego w Niechorzu, Młodzieżowy Ośrodek Szkoleniowo – Wypoczynkowy NASK, Villa Hoff, Fundacja Skarby Pomorza.
Legendarny Trzęsacz…
Przedstawienie Legendy o Zielenicy oraz inscenizacja pierwszej udokumentowanej kąpieli morskiej w Bałtyku
Trzęsacz – plaża – vis a vis ruin kościoła na klifie
27 czerwca 2026 r. – sobota
Trzęsacz to jedna z najbardziej znanych miejscowości turystycznych na południowym wybrzeżu Bałtyku, rozsławiona za sprawą romantycznych ruin gotyckiego kościoła, zachowanych na krawędzi klifu oraz legend dotyczących syren nazywanych tu Zielenicami.
Jedna z nich brzmi właśnie tak:
Zdarzenie to miało miejsce przed wieloma wiekami, w czasach, gdy małą, ale bogatą wieś Trzęsacz dzieliły od morskiego brzegu blisko dwa kilometry. Mieszkał tam młody rybak imieniem Kaźko. Co dzień przed świtem wyruszał on swą łodzią na otwarte morze na połów i przywoził pełne sieci ryb.
Tak było i tego dnia. Wypłynął przed świtem, i gdy będąc na otwartym morzu miał zarzucić sieci zobaczył, w niewielkiej odległości od swej łodzi, wznoszącą się na morskiej fali piękną dziewczynę o cudownych blond włosach. Piękna nieznajoma czesała je śpiewając jednocześnie dźwięcznym srebrnym, głosem, a wokół niej na powierzchni wody tańczyły ryby. Młodzieniec myślał, że śni. Jednak zjawa i jej dźwięczny głos nie dawały mu spokoju. Podpłynął więc do niej.
– Kim jesteś?
– Na imię mi Zielenica. Jestem córką króla Bałtyku. A ty młodzieńcze?
– Wołają na mnie Kaźko. Jestem rybakiem z Trzęsacza. Tyle razy tu przypływałem, nigdy dotąd jednak cię nie spotkałem.
Od tego dnia spotykali się codziennie. Zielenica, gdy rybak wypływał na morze, śpiewała czesząc swe włosy i śpiewem swym naganiała do jego sieci coraz więcej ryb tak, że zdarzyło się, iż wypełniona łódź z trudem dobijała do brzegu.
Kaźko nie mógł myśleć o niczym innym, jak tylko o pięknej dziewczynie z morskiej toni. Śniła mu się po nocach, wszędzie słyszał jej głos. W końcu podjął decyzję: ożeni się z nią, a jeżeli Zielenica nie zechce go dobrowolnie, to ją porwie. Następnego dnia, gdy młodzi znów spotkali się na morzu, Kaźko zaproponował:
– Zielenico, wyjdź za mnie za mąż i zamieszkaj wraz ze mną. Nie zabraknie ci niczego.
– Nie jest to możliwe rybaku. Ani ja, ani żadna z moich sióstr nie możemy związać się z człowiekiem choćbyśmy bardzo chciały. Zostańmy, tak jak teraz, przyjaciółmi. Będziemy codziennie spotykać się tu, będę ci śpiewać i zadbam, by ani tobie, ani twoim bliskim nigdy nie zabrakło ryb.
– Zastanów się jeszcze – w głosie Kaźka zabrzmiała nuta gniewu i urażonej męskiej dumy.
– Uwierz mi. Bardzo cię lubię, ale nie mogę opuścić ojca i sióstr.
Młodzieniec nie doczekał, aż Zielenica dokończy. Szybko zarzucił na nią sieć, obwiązał i ostrożnie ułożył na dnie łodzi.
Nieszczęsny, nie wiesz, co czynisz! Sprowadzasz gniew mego ojca na siebie, najbliższych i na całą wieś. Wypuść mnie, póki nie jest jeszcze za późno!
Rybak jednak nie słuchał. Ile sił w rękach wiosłował ku brzegowi, a następnie przeniósł ukochaną do swej chaty w Trzęsaczu. Jego szczęście trwało jednak krótko.
Zielenica nigdy już nie zaśpiewała przy nim. Nocą tylko wychodziła na wzniesienie koło kościoła i zwrócona w stronę morza swym pięknym głosem śpiewała tęskne pieśni. Stawała się coraz smutniejsza, ginęła w oczach, aż po kilku dniach zmarła z tęsknoty za najbliższymi i morską głębią, którą kochała ponad wszystko. Pochowano ją na cmentarzu okalającym trzęsacki kościół. Wraz z jej śmiercią ławice ryb, które dotąd niemal same wpadały do rybackich sieci, odpłynęły z okolic Trzęsacza.
Wkrótce po śmierci ukochanej zmarł też Kaźko. Pochowano go obok Zielenicy. Rozgniewany zuchwałością młodego rybaka i zrozpaczony utratą umiłowanej córki Bałtyk poprzysiągł zemstę. Zniszczy wieś i zabierze szczątki swej córki do siebie. Nie spocznie dotąd, aż klątwa się nie dopełni. Od tego czasu mozolnie, centymetr po centymetrze, metr po metrze wdziera się w ląd, zabierając kolejno osady dzielące go od przeklętej wsi i dążąc do jej unicestwienia.
Źródło : polskatradycja.pl
27 czerwca 2026 r. na bałtyckiej plaży w Trzęsaczu przedstawimy Legendę o Zielenicy i rybaku imieniem Kaźko.
Wydarzenie Legendarny Trzęsacz będzie też miało swoją drugą odsłonę.
Mało osób wie, że to właśnie w Trzęsaczu odbyła się pierwsza udokumentowana nowożytna leczniczo – rekreacyjna kąpiel morska w Bałtyku!
Do początku XIX wieku publiczne kąpiele morskie uważane były za coś nagannego. W protestanckich, purytańskich szkołach i kościołach porównywano je do rozpusty i nadużywania alkoholu. Tym samym wskazywano na ich domniemaną szkodliwość dla zdrowia. Dodatkowo mity i legendy o potworach morskich budowały lęk przed kąpielą i kontaktem z morzem w ogóle, szczególnie pośród rolniczej ludności regionu.
Właściwości lecznicze kąpieli morskich odkryli jako pierwsi w XVIII w. Anglicy, i tam też powstały pierwsze kąpieliska. Zaczęto mówić, a nawet pisać o leczniczych właściwościach kąpieli morskich. Pojawiły się receptury dotyczące zażywania kąpieli morskich, w których zalecano kuracjuszom stosowanie zabiegów kąpielowych jako środka na podreperowanie zdrowia.
W 1793 r. fizyk z Getyngi Georg Christoph Lichtenberg był w Anglii, gdzie poznał nadmorskie kąpieliska. Po powrocie do domu opisał swoje spotkanie z morzem w artykule pt.; Dlaczego Niemcy nie mają kąpieliska nadmorskiego. (Warum hat Deutschland noch kein Seebad?). Lichtenberg wskazał w publikacji na zbawienne oddziaływanie kąpieli morskich na organizm.
W tym samym roku (1793) meklemburski lekarz prof. dr Samuel Gottlieb Vogel z Rostocku złożył propozycję swojemu Księciu Fryderykowi Franzowi z Meklemburgii (Friedrich Franz I von Mecklenburg), aby ten utworzył kąpielisko nad Bałtykiem. Książę podjął decyzję o budowie zakładu kąpieli morskich w Heiligendomm. I tak utworzono pierwsze kąpielisko nad Bałtykiem. Fakt ten upamiętniono obeliskiem z tablicą.
Za przykładem Heiligendomm kolejno, jak grzyby po deszczu, na południowym wybrzeżu Bałtyku powstawały kąpieliska. Heiligendomm to pierwsze bałtyckie kąpielisko, lecz nie tam miała miejsce pierwsza nowożytna odnotowana kąpiel w Bałtyku.
Niemiecki pisarz August Zollner w księdze wydanej w 1931r w Goleniowie „Bałtyckie kąpielisko Międzyzdroje na przestrzeni epok. Zdjęcia z podróży i szkice 1795-1930” zamieścił opis artykułu z miesięcznika Das Libe Pommerland rocznik 1864. W artykule wskazano miejsce i opisano szczegółowo jak wyglądała pierwsza historyczna kąpiel w Bałtyku.
246 lat temu, w roku 1780, do Trzęsacza (Hoff) wichry morskie przywiały w odwiedziny nieznanego nam z nazwiska bliskiego krewnego miejscowego pastora. W owym czasie posługę duchową pełnił tam Johann Gottlieb Bachnemann (1766-1805). Gość słyszał o zbawiennym oddziaływaniu na organizm kąpieli morskich, zapragnął tą metodą podreperować swoje wątłe zdrowie. Aby nie porwały go w głębiny morskie potwory, kazał się do wody na końskich lejcach prowadzić, aby w razie niebezpieczeństwa łatwiej go było na brzeg wyciągnąć…
Właśnie w Trzęsaczu wziął pierwszą udokumentowaną historycznie kąpiel w Bałtyku krewny miejscowego pastora… Był rok 1780…
Wójt gminy Rewal oraz Sołtys i Rada Sołecka Trzęsacza zamierzają uczcić to wydarzenie i odtworzyć je dla publiczności poprzez inscenizację, która odbędzie się w sobotę 27 czerwca 2026 r. o godz. 12.00 na plaży w Trzęsaczu u stóp ruin gotyckiego kościoła pochłoniętego przez morze.
W rolę historycznego pastora z Trzęsacza (niem. Hoff), który w 1780 r. trzymał końską uprząż ze śmiałkiem wchodzącym do Bałtyku, wcieli się ks. Norbert Sawicki – dyrektor Młodzieżowego Ośrodka Szkoleniowo – Wypoczynkowego NASK w Trzęsaczu.
Rolę pierwszego kąpiącego się w Bałtyku odegra dr Radosław Tyślewicz – wykładowca Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni, Gdynianin, Weteran misji w Iraku i Afganistanie, członek władz miasta Gdyni w latach 2007-2014. Twórca Marszu Śledzia – pieszego przejścia przez Zatokę Pucką, nurek, ratownik wodny, sternik motorowodny, maratończyk, etnolog, autor publikacji naukowych i publicystycznych.
Całość poprowadzi wraz z komentarzem historycznym – Paweł Pawłowski – historyk i przewodnik turystyczny.
Po inscenizacji zapraszamy na wspólne rozmowy, poczęstunek i świętowanie lata oraz rozpoczynających się wakacji w malowniczym otoczeniu Trzęsacza.







