12 marca 1945 r. w Niechorzu jak i na całym obszarze dzisiejszej Gminy Rewal zakończyły się walki toczone w ramach Operacji pomorskiej – operacji ofensywnej Armii Czerwonej i Wojska Polskiego przeprowadzonej w lutym i marcu 1945 roku na froncie wschodnim II wojny światowej. Jej celem, wykonywanej siłami 1. i 2 Frontu Białoruskiego było rozbicie wojsk niemieckich na terenie Pomorza, które zagrażały siłom sowieckim, na głównym, berlińskim kierunku operacyjnym. Druga wojna światowa trwała dalej, ale front przeszedł dalej na zachód  a na wybrzeżu stanęły jednostki utrzymujące obronę przeciwdesantową oraz stabilizujące nasze kruche jeszcze władztwo nad tym obszarem. 

W walkach brali udział żołnierze różnych narodowości. To ludzie, którzy szli na rozkaz. Niejednokrotnie mieli brzmiące po polsku nazwiska. 12 marca 1945 roku skończyła się tu władza nazistowskich Niemiec, ale polska – jeszcze nie nastała. Trudno też mówić, że tego dnia Niechorze zostało „wyzwolone” z rąk niemieckich. Postępująca na zachód Armia Czerwona zajęła opuszczone przez Niemców miejscowości – Pogorzelicę, Niechorze, Rewal, Śliwin, Trzęsacz, Pustkowo i Pobierowo.

Właśnie 12 marca 1945 r. zakończyły się na naszym terenie, boje tzw. „wędrującego kotła” – grupy korpuśnej gen. Hansa von Tettau, która przebijała się wraz z uchodźcami cywilnymi na zachód.  Niechorze jak i cała współczesna Gmina Rewal zostało zdobyte przez jednostki   7. Korpusu Kawalerii Gwardii Armii Czerwonej oraz 2. Warszawską Dywizję Piechoty i 13 Pułk Artylerii Pancernej Wojska Polskiego.

Z tej okazji w 1972 r. w Niechorzu postawiono pomnik, upamiętniający wydarzenia z końca II wojny światowej. 11 listopada 2017 r osłonięto nową tablicę z wygrawerowanymi literami : „Nasze miejsce na ziemi wyznacza los, dzieje tworzymy sami, pamięć o nas jest w sercach innych. W hołdzie wszystkim niechorskim osadnikom. Niechorze 2017.

12 marca to dla mieszkańców wybrzeża rewalskiego dzień refleksji nad zmianą, która wiązała się z zajęciem Niechorza przez Armię Czerwoną a co się z tym wiąże przybyciem na wybrzeże polskiej ludności i rozpoczęciem całego procesu osiedleńczego. Data, o której mowa, nie jest początkiem masowej obecności Polaków na wybrzeżu, ale rozpoczęciem nowego etapu  w historii Polski. A propos dyskusji nad obchodzonym do lat 90. XX w. „wyzwoleniem” poszczególnych miejscowości Pomorza zachodniego, nie można odmówić takiemu nazewnictwu pewnych podstaw. W końcu teren Pomorza Zachodniego jest w swych korzeniach obszarem słowiańskim, z gruntu bardziej polskim niż niemieckim. Stąd można 12 marca 1945 r. określić „dniem przywrócenia Niechorza polskiej macierzy”. Ziściły się dawno deklamowane słowa poety: „a orły białe, lotem błyskawicy, opadną na dawnej Chrobrego granicy”…

Istotnym wątkiem, jest także los wielu tysięcy polskich robotników przymusowych pracujących na Pomorzu w okresie II wojny światowej. Zajęcie naszej części wybrzeża przez wojska koalicji antyhitlerowskiej, było dla nich kresem cierpienia i prawdziwym wyzwoleniem.

12 marca 1945 r. nie jest datą, od której zaczyna się na tych terenach Polska ale zapewne to data kluczowa wiążąca się z mitem założycielskim tej części Polski na Wybrzeżu Rewalskim.

W nawiązaniu do tych historycznych wydarzeń wójt gminy Rewal – Konstanty Tomasz Oświęcimski oraz dyrektor Muzeum Rybołówstwa Morskiego w Niechorzu – Martyna Sałek, zapraszają – w czwartek – 12 marca 2026 r. o godz. 17.00 – do Muzeum Rybołówstwa Morskiego w Niechorzu na „Dzień Osadnika”. Gościem specjalnym będzie historyk, regionalista i autor książek – dr Łukasz Gładysiak.

Pierwsze lata powojenne na Pomorzu Zachodnim nie były sielanką. Pierwsi osadnicy docierali tu już w 1945 roku, napotykając gruzy, zniszczenia, pola minowe, opuszczone budynki oraz wciąż działającą niemiecką konspirację.

Choć nowe terytoria budziły nadzieję na lepsze życie i dla wielu były szansą na nowy początek, początki nie były łatwe. Pomorze pozostawało terenem nierozpoznanym. Oprócz tych, którzy przyjechali tu z własnej woli, wielu Polaków z dawnych ziem Rzeczypospolitej zostało zmuszonych do przenosin. Schronienia szukali tu także żołnierze AK i oddziałów niepodległościowych, poszukiwani przez komunistyczne władze.

Dr Łukasz Gładysiak pochodzi z Poznania, ale od wielu lat mieszka w Jamnie nieopodal Koszalina. Zajmuje się przede wszystkim najnowszą historią Pomorza. Jest autorem wielu publikacji i kilku książek. Koncentruje się na oddziałach niemieckich walczących m.in. na terenie dzisiejszego powiatu gryfickiego. Kolejne publikacje – „W dawnym Kołobrzegu”, „Opowieści znad Parsęty. Białogard i Karlino poprzez wieki” oraz „Wokół Kołobrzegu. Powiat kołobrzeski poprzez wieki” – opisują historię nie tylko ośrodków miejskich, lecz także mniejszych miejscowości. Dr Gładysiak jest również autorem licznych artykułów w prasie lokalnej i branżowej, popularyzatorem historii, pasjonatem dziejów Pomorza Środkowego i Zachodniego, a przede wszystkim – doskonałym mówcą.

 

Serdecznie zapraszamy!

Wstęp wolny.