
1 września 1939 roku o świcie rozpoczęła się II wojna światowa – największa tragedia w dziejach Polski. Salwy pancernika Schleswig‑Holstein wymierzone w Westerplatte stały się symbolem agresji, która przyniosła naszemu krajowi niewyobrażalne cierpienia: miliony ofiar, zniszczone miasta, utracone dziedzictwo kultury i głębokie zmiany terytorialne oraz społeczne.
W rocznicę wybuchu wojny warto zatrzymać się na chwilę. Pamięć o tamtym dniu jest nie tylko hołdem dla poległych, lecz także przestrogą – przypomnieniem, jak krucha potrafi być wolność i jak ważne jest jej strzeżenie. Pamiętając, budujemy przyszłość bardziej świadomą i odporną na zło, które kiedyś dotknęło nasz kraj.
1 września 1939 r. wojska niemieckie bez wypowiedzenia wojny przekroczyły granice Rzeczypospolitej, rozpoczynając II wojnę światową.
Napaść na Polskę była wynikiem tajnego porozumienia między III Rzeszą Adolfa Hitlera a ZSSR Józefa Stalina. „Zniszczenie Polski jest naszym pierwszym zadaniem. (…) Bądźcie bez litości, bądźcie brutalni” – powiedział Adolf Hitler. Słowa te dotyczyły również ludności cywilnej. Wojna totalna zakładała użycie lotnictwa, czołgów i artylerii w niespotykanej wcześniej skali.
Niemcy o 4.35 zbombardowali bestialsko Wieluń, 10 minut później pancernik „Schleswig-Holstein” zaatakował strażnicę polską na Westerplatte. Niemiecki plan przewidywał wojnę błyskawiczną, opartą na potędze armii stworzonej wbrew ustaleniom Traktatu Wersalskiego. Jej uwerturą było zajęcie Austrii i czeskich Sudetów. Od tego czasu sytuację militarną Polski pogarszała długość granicy z Niemcami – 1600 km.
Polska związana była układami sojuszniczymi z Wielką Brytanią i Francją, a przygotowana tylko do krótkotrwałej samodzielnej obrony. Skończyło się na obietnicach sojuszników, ich ultimatum i wypowiedzeniu wojny Niemcom. Na froncie polscy żołnierze pozostali osamotnieni.
Niemcy wystawili 1 mln 850 tys. żołnierzy, 11 tys. dział, 2 800 czołgów i 2000 samolotów. Wojsko Polskie dysponowało armią 950 tys. żołnierzy, 4,8 tys. dział, czołgami w liczbie 700 i pięciokrotnie mniejszą liczbą samolotów. Dzięki zmotoryzowanej armii Niemcy już 8 września znaleźli się na przedpolach Warszawy.
Uderzenie Niemców na stolicę zatrzymane zostało dzięki wielodniowej bitwie nad Bzurą (9-18 września). O losach kampanii wrześniowej zdecydowało uderzenie 17 września Armii Czerwonej, która miała 1,5 miliona żołnierzy. Polska bez pomocy Zachodu była bez szans.
W nocy z 17 na 18 września prezydent Ignacy Mościcki wraz z rządem przekroczyli granicę rumuńską. 30 września nowym polskim rządem we Francji zaczął kierować generał Władysław Sikorski.
Do 28 września bohatersko broniła się Warszawa, a do 2 października załoga Helu. 6 października zakończyła walkę Samodzielna Grupa Operacyjna „Polesie” generała Franciszka Kleeberga.
Sześcioletnia II wojna światowa pochłonęła 60 mln ofiar. Zginęło 6 mln polskich obywateli.
1 września to nie tylko rocznica wybuchu II wojny światowej, ale właśnie tego dnia obchodzimy Święto Wojsk Obrony Przeciwlotniczej Sił Zbrojnych RP, ustanowione 20 listopada 1995 r., które honoruje walczących we wszystkich formacjach artylerii przeciwlotniczej. Historia polskich Wojsk Obrony Przeciwlotniczej sięga 1918 r. – kiedy to w 1. Korpusie Polskim gen. Józefa Dowbora-Muśnickiego utworzono pierwsze dwie baterie przeciwaeroplanowe. Od 106 lat Wojska Obrony Przeciwlotniczej strzegą polskiego nieba – od 25 lat działając w ramach NATO-wskiego systemu obrony powietrznej; chronią nie tylko obszar naszego kraju, ale także naszych sojuszników. Historia formacji pełna jest świadectw męstwa, ofiarności, a zarazem i skuteczności.
Podczas II wojny światowej także polscy przeciwlotnicy wykazali się heroiczną walką zmagając się z przeważającymi siłami lotnictwa wroga. Właśnie na upamiętnienia tych wydarzeń Minister Obrony Narodowej ustanowił 1 września Świętem Wojsk Obrony Przeciwlotniczej.
W kolejną rocznicę wybuchu II wojny światowej kłaniamy się nisko naszym żołnierzom i weteranom. Wszystkim Przeciwlotnikom dziękujemy za codzienny trud i zaangażowanie. Jednocześnie życzymy poczucia satysfakcji z pełnionej służby. Szczególne słowa uznania kierujemy do żołnierzy 36. mrzeżyńskiego dywizjonu rakietowego Obrony Powietrznej, najbliższej naszym sercom jednostki Wojska Polskiego, stojącej na straży polskiego nieba i naszego bezpieczeństwa.







